pytanie zadane 20 grudnia 2016 w Turystyka przez użytkownika

morskie oko we mgle

3 odpowiedzi

odpowiedź 20 grudnia 2016 przez użytkownika

Będąc na wakacjach w Zakopanem, nie bylibyśmy prawdziwymi turystami, gdybyśmy nie wybrali się nad Morskie Oko. Należy przecież ono do jednej z wielu najważniejszych atrakcji w Tatrach. Dzień jaki wybraliśmy na tę wycieczkę nie należał do najpogodniejszych. Od samego rana było pochmurno, a w godzinach popołudniowych zaczęło padać... Oczywiście deszcz zmoczył nas w drodze powrotnej do suchej nitki. Ale zaczynając od początku to, by dostać się do docelowego miejsca, należy najpierw busem dostać się do Palenicy Białczańskiej. A z tamtąd już tylko około 8 km pieszej trasy i jesteśmy na miejscu :) Wiem, że wydaje się to być ogromną odległością, ale nie było tak źle.  Już na samym początku trasy, po wykupieniu biletów (około 4,00 zł), powitała nas tablica informacyjna.

palenica białczańska

1. Palenica Białczańska - jedna z najpiękniejszych tras turystycznych w Tatrzańskim Parku Narodowym.

Prócz tej tablicy znajduje się jeszcze 6 takich, więc po drodze można sobie robić małe przystanki, poczytać i odpocząć, ale przede wszystkim podziwiać przyrodę otaczająca nas z każdej strony. Droga, którą idzie się to asfaltowa ulica. Z jednej strony to dobrze, gdyż nie ma dziur i jest równa, ale mi ciężko się po niej szło.... szosa, lasy i cały czas pod górkę.... Chociaż z drugiej strony to dobry trening dla całego ciała. Jeden minus to taki, że nigdzie po drodze nie ma właściwie żadnej ławeczki, żeby sobie przysiąść. Niedaleko od pierwszej tablicy informacyjnej spotykamy drugą.

dolina białki

2. Dolina Białki - ma powierzchnię 65 km i należy do jednej z największych w Tatrach. Ukształtowana została przez lodowiec.

Idąc dalej możemy się wsłuchiwać w szum strumyków, możemy przyjrzeć się naturalnej roślinności i działaniom natury, bez ingerencji ludzi. Po drodze mijamy także budynek, w którym mieści się Informacja Turystyczna. Można tu zakupić mapy, informatory, coś do przekąszenia lub porozmawiać z jednym z pracowników.

strumyk w górach

las w tatrach

biuro informacji turystycznej

Po jakiejś półgodzinnej wędrówce od tego miejsca chciałam już zrezygnować i dalej nie iść, w ogóle nie miałam siły i chęci. Poza tym panuje tam inny klimat. Jak człowiek idzie to jest mu gorąco, ale jak rozbierze się z kurtki, tak jak ja, zaraz robi mu się zimno, chłodno. W oddali było słychać wielki huk, walenie, grzmoty i to właśnie zaciekawiło mnie by,  podążać dalej tym szlakiem.  Gdy doszliśmy do miejsca tego ogromnego huku, okazało się, że są to wodospady, a ponieważ spadają w wielkiej wysokości robią wielki huk :) Nazwane zostały one Wodogrzmotami Mickiewicza. Wodogrzmoty powstały w miejscu, w którym woda pokonuje próg skalny jakim Dolina Roztoki schodzi do Doliny Białki.

wodogrzmoty mickiewicza

3. Wodogrzmoty Mickiewicza - wodospad na potoku Roztoka.

A dlaczego Wodogrzmoty noszą akurat nazwę Mickiewicza? Otóż w 1891 roku Towarzystwo Tatrzańskie nadało Wodogrzmotom imię Adama Mickiewicza na pamiątkę sprowadzenia rok wcześniej jego prochów na Wawel. Dodam tylko, że Mickiewicz nie był w żaden sposób związany z Tatrami, nawet tu nie był.  Jak będziecie tam kiedyś to warto za Wodogrzmotami odsapnąć i obejrzeć się za siebie. Ujrzycie cudowne widoki.

wodogrzmot

widok koło wodogrzmotów w górach

Widok na krajobraz górski. Oczywiście ten widok byłby ładniejszy, gdyby nie mgła, która towarzyszyła nam przez całe zwiedzanie. Ale mimo to i tak jest tam pięknie.

Tu właśnie jest możliwość odpoczynku na wspomnianych już wcześniej brakujących ławeczkach. W gruncie rzeczy to tylko tu na trasie je spotkaliśmy. Można tu też skorzystać z toalet. My dłużej tu przebywaliśmy, odpoczęliśmy, zjedliśmy, nabraliśmy sił, by iść dalej. Sił na dalszą drogę na pewno nie musiały zbierać osoby, które wybrały sobie jazdę wozem zaprzężonym w konie, by dotrzeć do celu. Szczerze mówiąc to nie mogłam patrzeć na te biedne zwierzęta, które ciągnęły takie ciężary pod górę. Oczywiście to moje zdanie, ale co to za sukces jak do wybranego miejsca dojedzie się, bez wysiłku? Dla mnie iść 8 km, zmierzyć się ze sobą i ze swoimi siłami to jest powód do dumy :) Poza tym, przejażdżka bryczką wcale do najtańszych nie należy, a już z pewnością jeśli siedzą w niej dwie osoby.

bryczka w zakopanem

Bryczka zaprzęgnięta w konie wioząca turystów nad Morskie Oko. Konie może i nie wyglądają na zmęczone, bo być może pogoda im sprzyjała, ale proszę sobie wyobrazić co się dzieje podczas upałów...

odpowiedź 20 grudnia 2016 przez użytkownika

Kolejne tablice na naszej drodze, pojawiały się częściej niż te dotychczas. No i troszkę zmieniła nam się trasa. To znaczy mogliśmy iść dalej ulicą lub wybrać kamienne schody. Wybraliśmy schodki, ponieważ był to skrót i nie musieliśmy iść dookoła. Lekko po schodach się nie wchodziło, ale to zawsze jakieś urozmaicenie żmudnego spaceru ulicą. Mogliśmy podziwiać roślinność lasu z bliska. Z tablicy znajdującej się przed wejściem dowiedzieliśmy się, że te skały to Wanta.

wanta morskie oko

4. Wanta - wielki, kilkumetrowy blok skalny.

lasek w drodze do morskiego oka

schody w drodze do morskiego oka

Po takich schodach wchodziliśmy, by dostać się do Morskiego Oka. W tle na dole widoczna asfaltowa droga, którą skróciliśmy sobie idąc po schodach.

Lasy, które znajdują się wkoło Wanty to ostoja zwierzyny - jak wyczytać można z tablicy. Niestety my żadnego zwierzaczka nie widzieliśmy... niestety. Zaraz po wyjściu z tej drogi, już na normalnej drodze, natknęliśmy się na kolejną tablicę. To już piąta z rzędu.

włosienica

5. Włosienica - to polana, która porastają trawy. Drzewa, które obumierają przez halny wiatr i korniki nie kończą swojego żywotu. Służą one dalej ekosystemowi jako naturalny materiał do odnawiania się drzewostanu.

To właśnie do tego momentu dojeżdżają bryczki z turystami, a dalej końcowy etap trzeba pokonać już samemu.  Dawniej do tego miejsca można było dojechać samochodem, natomiast obecnie mogą tu jedynie dojeżdżać pojazdy zaopatrujące bary oraz te mające zezwolenie TPN (Tatrzańskiego Parku Narodowego). Kawałek dalej jesteśmy już na Żlebie Żandarmerii. Żleb jest to rynnowe ukształtowanie tereny górskiego, wcięcie w stoku powstałe wskutek wietrzenia i erozji. Więcej informacji dowiedzieliśmy się z tablicy.

zleb tatry

6. Żleb Żandarmerii.

Na siódmym kilometrze trasy ostatni raz mieliśmy okazję podziwiać przewalone naturalnie drzewa i inne przyrodnicze zjawiska. Teraz przed sobą widzieliśmy już metę drogi do Morskiego Oka. Przed nami szło tego dnia mało ludzi, ale gdy dotarliśmy na miejsce, jakby się wysypali nie wiem skąd. Mimo tak kiepskiej pogody miłośników pieszych wycieczek nie brakowało.

morskie oko

Końcowa trasa - po lewej stronie widać budynek, w którym kiedyś mieściło się schronisko. Dziś znajduje się ono kilkanaście metrów dalej. Oba budynki należą do zabytkowych budowli.

Po tylu kilometrach miło mi było widzieć ostatnią tablicę. Morskie Oko jest największym jeziorem polodowcowym w Tatrach. Jego powierzchnia wynosi 34,93 ha, długość 862 m, szerokość 566 m, a głębokość dochodzi do 50,8 m w najgłębszym miejscu.

tablica morskie oko

7. Morskie Oko - największy staw w Tatrach.

Warto wspomnieć, że jezioro to jest naturalnie zarybione. Powiem, że jak się dobrze człowiek przyjrzy to można zobaczyć tam nie jedną rybkę, dzięki czystej wodzie. Oczywiście mimo znaków zakazu i tak znalazły się osoby, które muszą dokarmić ryby...

schronisko przy morskim oku

Widok na Schronisko i taras widokowy z Morskiego Oka.

Pewnie zastanawia się ktoś z Was, dlaczego nie napisałam w tytule "Morskie Oko', tylko "Droga do Morskiego Oka". To dlatego, że  gdy doszliśmy do celu zobaczyliśmy tylko metr jeziora, a dalej mgłę (co widać ze zdjęć).... Tyle naszych wysiłków, żeby praktycznie nic nie zobaczyć. Ale i tak nie żałuję, że tam byłam i na pewno jeszcze kiedyś będę i wtedy opiszę wszystko o Morskim Oku i dołączę piękne zdjęcia tego miejsca.

widok na morskie oko za mgłą

Widok z tarasu widokowego na Morskie Oko za mgłą.

odpowiedź 16 kwietnia 2019 przez użytkownika

Ciekawostki o Morskim Oku:

- naj - najsłynniejsze, najpiękniejsze, największe jezioro tatrzańskie

- zwane również Rybim Stawem

- leży w Tatrach Wysokich u podnóża Mięguszowieckich Szczytów w dolinie Rybiego Potoku na wysokości 1395 m n.p.m. 

- ma powierzchnię 35 ha

- ma długość 864 m

ma szerokość 566 m

- ma głębokość 50 m

- otaczają je świerki, limby, jarzębiny i kosodrzewina.

...