walutomat

pytanie zadane 28 kwietnia 2017 w Dom i ogród przez użytkownika anonimowy

1 odpowiedź

odpowiedź 28 kwietnia 2017 przez użytkownika

Problem smogu jest obecnie poruszany wszędzie i na każdym kroku, z czego osobiście się cieszę, bo liczę, że da to do myślenia chociaż niektórym. Pewnie większość osób, które lubią zimowe spacery lub spacerują z dziećmi jest na tym punkcie szczególnie wrażliwa i uczulona na lecący dym z komina sąsiada, który się wdycha. Wyczytałam ostatnio, że wydobywający się z komina gęsty, ciemny dym stanowi 30% opału, a my paląc w ten sposób tracimy właśnie tyle ciepła. Można natomiast zadbać o zmniejszenie zużycia opału (i to bez kosztów wymiany pieca) i nie produkować smogu, który jak wiemy szkodzi nam wszystkim.

Zanim opiszę czego dowiedziałam się z tego artykułu spójrzcie na mapę jakości powietrza, jakie znajduje się w waszej miejscowości lub najbliżej niej. O dobrym paleniu w piecu też już pisałam. Oczywiście do powstania tego rodzaju, gęstego smogu, potrzeba (prócz palenia) jeszcze takich niekorzystnych warunków atmosferycznych jak niskie temperatury i brak wiatru. Najprościej byłoby wymienić stare piece węglowe na nowoczesne, co jest jednak nie możliwe do zrealizowania. Dlatego warto jest dobrze palić w piecu, by uniknąć produkcji smogu. 

Najlepiej jest palić od góry, co jest cyklicznym procesem. Wrzuca się najpierw określoną ilość opału, rozpala od góry i czeka do całkowitego wypalenia itd. Nie ma w tym sposobie możliwości dokładania opału od spodu. Dlatego, że ogień i żar są cały czas na górze, to zlikwidowane zostają wszelkie substancje lotne powodujące smog. Tak samo działają palniki w nowoczesnych kotłach podajnikowych, czego efektem jest czyste i efektowne spalanie węgla. Taki sposób daje oszczędność opału o 30-50%. 

...