pytanie zadane 6 sierpnia 2016 w Książki przez użytkownika

przebiśniegi

1 odpowiedź

odpowiedź 6 sierpnia 2016 przez użytkownika

Właśnie przed chwilą skończyłam czytać ową książkę. Przyznam, że czytałam ją bardzo szybko, chyba dzięki językowi jakim posługuje się autor. Czyta się ją bardzo lekko. Zanim jednak zabrałam się do jej przeczytania od początku, jak zawsze zaczęłam wpierw czytać to co na końcu. Tytuł wyjaśnił, że nie chodzi tu o kwiaty, ale o ludzi, a właściwie o ludzkie zwłoki wynurzające się spod śniegu podczas roztopów po zimie.

Akcja książki toczy się w mroźnej Rosji. Główny bohater pisze te słowa do swojej narzeczonej bądź dziewczyny, która została w Anglii. On wyjechał tu do pracy - jest prawnikiem. Poznaje on w metrze, zaraz po przyjeździe, dwie dziewczyny - Katię i Maszę, w której się zakochuje. Przeżywa z nią piękne chwile, zwiedzają różne zakątki Rosji. Masza poznaje Nicholasa (głównego bohatera) ze swoją ciocią Tatianą. Załatwiają jej nowe mieszkanie i pozbywają się starego. Podczas tych wszystkich wydarzeń, Nicholas niczego nie podejrzewa. Zakochał się nie tylko w dziewczynie, ale również w tym kraju. Pewnego dnia jego sąsiad pyta, czy Nicholas nie pomógł by mu w poszukiwaniu swojego dawnego znajomego, którego już dawno nie widział. Nicholas, będąc prawnikiem i mając wiele znajomości, postanowił pomóc i bliżej przyjrzeć się tej sprawie.

I tak naprawdę dopiero tu zaczyna się akcja całej opowieści, ale oczywiście żeby ją zrozumień trzeba ją przeczytać od początku.

Informacje dodatkowe:

okładka: miękka 

liczba stron: 221

wydawnictwo i rok: Świat Książki 2011

...