pytanie zadane 30 stycznia 2019 w Biznes i finanse przez użytkownika

1 odpowiedź

odpowiedź 30 stycznia 2019 przez użytkownika

W dobie internetu wiele rzeczy załatwiamy nawet się nie widząc, co niewątpliwie ułatwia załatwianie spraw. Jest szybciej, wygodniej i możemy coś zrobić właściwie wszędzie gdzie jesteśmy. Jeśli chodzi o komunikację sprzedaży różnych rzeczy i obsługę klienta w formie B2B lub B2C to poniżej wszystko wyjaśnię. 

A więc skrót B2B oznacza business-to-business (z angielskiego), czyli relacje handlowe w linii firma-firma. Inaczej mówiąc są to zakupy internetowe, dokonywane on-line, gdzie nie widzimy sprzedającego, nie mamy możliwości dotknięcia czy przymierzenia kupowanego produktu. Dotyczy to relacji handlowych, gdzie liczba osób chcących coś nabyć jest większa niż jeden, gdzie decyzję o zakupie czego podejmuje np. menadżer czy dyrektor finansowy po rozmowach ze współpracownikami. Taki zakup jest wieloetapowy i rozciągnięty w czasie, a nie dzieje się od tak. Jest to więc porównywanie ofert czy szacowanie budżetu, przed wydaniem pieniędzy na dany zakup. 

Tu oferta sprzedaży jest szczegółowo skonstruowana w zależności od danego problemu, gdzie zazwyczaj nabywa się jakiś pakiet rozwiązań np. opieka serwisowa. Dostawca to ktoś podobny do partnera biznesowego/technologicznego. Ponad +90% klientów biznesowych dokonuje zakupów online w taki właśnie sposób, na zasadzie B2B. 

B2C natomiast oznacza business-to-consumer (z angielskiego), czyli relacje handlowe w linii firma-klient indywidualny. Dzieje się tak podczas, gdy fizycznie idziemy do sklepu i dokonujemy zakupów metodą tradycyjną. Wybieramy produkt z półki sklepowe, stoimy przy kasie, płacimy, widzimy/rozmawiamy ze sprzedawcą. 

Podczas sprzedaży danej rzeczy chodzi głównie o dostarczenie pozytywnych emocji; zakupy są zazwyczaj impulsywne, szybkie. Chodzi tu o przyciągnięcie jak największej ilości klientów do sklepu i skłonienie go do zakupu danej rzeczy/oferty. 

...