revolut
pytanie zadane 27 czerwca 2018 w Książki przez użytkownika

2 odpowiedzi

odpowiedź 2 lipca 2018 przez użytkownika

Książka jak widać w pytaniu ma długi tytuł, ale doskonale ilustruje on nam tematykę książki. Jeśli jesteście rodzicami dzieci, niezależnie w jakim wieku dzieci macie, to gorąco polecam jej przeczytanie. Jeśli nie chcecie jej kupować, to wypożyczcie lub ściągnijcie e-booka albo popytajcie znajomych może mają ją w swojej biblioteczce, gdyż może Wam pomóc rozwiązywać różne problemy związane z dziećmi na co dzień. Jeśli natomiast nie chcecie jej w ogóle czytać całej, to przeczytajcie poniższy tekst. Jest to książka w pigułce, to co ja sobie z niej wypisałam, gdyż uważam, że jest to ważne i postaram się to stosować u siebie, wychowując swoje dzieci. Część rzeczy już zaczęłam wprowadzać w nasze życie i muszę powiedzieć, że się sprawdzają. A oto co zanotowałam.

Książka spodobała mi się już od początku, więc czym prędzej sięgnęłam po notes i długopis, żeby zapisać sobie ważne dla mnie rzeczy i o niczym nie zapomnieć. Dla mniej też jak coś nie jest zapisane to nie istnieje, albo o tym zapomnę, a tego nie chciałam. 

Tak więc musicie wiedzieć, drodzy rodzicie, że dla dziecka bardzo ważna jest akceptacja ich uczuć i problemów przez nas, rodziców. Sami w końcu kiedyś dziećmi byliśmy i nie chcieliśmy być traktowani jak powietrze, ale jak ludzie, jak ważni członkowie danej rodziny. Dlatego my nie popełniajmy błędów naszych rodziców, ale zacznijmy rozumieć dzieci, to co one czują, z czym się mierzą. Spróbujmy wczuwać się w uczucia naszych dzieci, chciejmy wysłuchać co mają do powiedzenia i rozmawiajmy z nimi na każdy temat otwarcie, a to będzie miało z pewnością odbicie w przyszłych kontaktach z nimi. 

Często spotykamy się z sytuacją typu: "Chcę to..., Kup mi to...", która najczęściej ma miejsce w sklepie. Dziecko chce różne zabawki, słodycze itp., a jak czegoś mu nie damy wówczas płacze, krzyczy na cały sklep lub kładzie się na podłogę i szaleje. Wtedy zamień jego pragnienia, marzenia w fantazję. Dziecko chce mieć np. nowy rower, ale ty wiesz, że mu go nie kupisz. Wówczas porozmawiaj z nim, np. o tym gdzie by nim jeździło i zacznij fantazjować, że ty byś pojechał nim np. na Księżyc. Rozmowa będzie się toczyła dalej, a dziecko zrozumie, że choć nie dostanie nowego roweru, to jego marzenie potraktowałeś poważnie, a nie przegoniłeś dziecka zwykłym "Nie stać nas, nie dostaniesz roweru" itp. Jeśli ten pomysł wyda ci się dziwny czy śmieszny, to skorzystaj z drugiej rady i noś ze sobą na zakupy ołówek i kartkę/notesik. Jak dziecko będzie coś chciało to zapisz to na kartce, aby widziało, że to robisz. Niech to będzie lista życzeń, które może kiedyś spełnisz. Ważne jest to, że dziecko poczuje się traktowane poważnie, mimo, że nie dostanie nowej zabawki na już. W domu dziecko może na kartce rysować ołówkiem swoją złość, gdy czegoś nie dostanie i chce się kłócić. Wtedy emocje mu opadną, a my zaoszczędzimy sobie tym nerwów. 

Dziecko musi uczyć się od nas, nie tylko dobrych zachowań, ale też wyrażania emocji. Dlatego nie ukrywajmy ich przed dziećmi, w końcu uczą się one przez obserwację i muszą wiedzieć, że rodzic też może być na coś czasem zły, czymś zmęczony lub że potrafi przyznać się do jakiegoś błędu. 

odpowiedź 3 lipca 2018 przez użytkownika

Często z małymi dziećmi mamy taką sytuację, że chcemy by zrobiły coś na już, natychmiast, bo nam się spieszy, bo nie możemy już patrzeć jak powolnie ono coś robi np. ubiera buty. Wówczas wystarczy do dziecka raz, ale stanowczo powiedzieć np. ubieraj się, jedz, by wykonało zadanie. Nie rozgadujmy się, ale wydawajmy krótkie komunikaty. Jeśli to nie pomoże to zapytaj dziecka czy słyszało co mówiłeś do niego przed chwilą i że masz nadzieję, że nie będziesz musiał/ła już więcej tego powtarzać, o coś go prosić. Poza tym krótkie komunikaty dają dziecku do myślenia oraz rozwijają jego inteligencję. Ważne, by nie mówić wiele razy do dziecka po imieniu, gdy czegoś od niego chcemy np. Ania, zrób to... Ania, przestań..., Ania zostaw... Wtedy dziecko będzie kojarzyło swoje imię z czymś okropnym, z niezadowoleniem. 

Można wprowadzić w domu metodę liścików, nawet z małymi dziećmi, które jeszcze nie potrafią czytać (wówczas rysujesz im to co chcesz przekazać i za pierwszym razem tłumaczysz co oznaczają poszczególne symbole, by dziecko na drugi raz znało ich znaczenie). Liściki polegają na pisaniu krótkich informacji na kartkach i przyklejaniu ich/zostawianiu w widocznych i znaczących dla nas miejscach. Np. gdy chcesz by dzieci pamiętały o myciu zębów przed czytaniem bajki na dobranoc możesz napisać na kartce: Czytanie bajki o 19. Zapraszam wszystkie dzięki, które umyły zęby. Oczywiście treść liściku zależy od wieku dziecka i od odpowiedniej sytuacji. Liściki mają na celu zrezygnowanie z kłótni, która pewnie i tak by wiele nie wskórała, a jeszcze pogorszyła sytuację. 

Kara. To coś bez czego spora część rodziców nie wyobraża sobie posłuszeństwa, wychowania i nauki dyscypliny u dziecka. A jednak można z niej zrezygnować. Gdy jesteś zły na to, że dziecko np. pomazało mazakiem ścianę, wówczas wyraź swoje niezadowolenie, po czym pokaż sposoby naprawienia błędu. Karanie jest nieefektywną metodą utrzymywania dyscypliny. 

Warto też uczyć dzieci już od najmłodszych lat samodzielności. Niech samo wybiera w co chce się ubrać (pod warunkiem, że pokażesz mu np. dwie sukienki i spośród nich będzie wybierało). Niech dziecko już 2-3 letnie samo próbuje się ubierać, nawet gdy ubierze spodnie na lewą stronę czy buty na nie tą nogę. Dzieciom naprawdę nie przeszkadzają takie szczegóły. Cieszą się one z tego, że umieją zrobić coś samodzielnie, że czegoś dokonały same, a my je za to pochwalmy. Ważne byśmy, my jako rodzice, nie wypowiadali się też za dziecko. Niech samo uczy się konstruować zdania i logicznie odpowiadać na zadawane przez kogoś pytania. Poza tym nauczy się ono również wówczas rozumieć o co ktoś pyta. 

Na koniec jeszcze kilka ważnych spraw. Staraj się przy dziecku nie mówić o nim, a zwłaszcza tego co zrobiło źle. Wówczas dziecko słyszące różne uwagi na swój temat będzie czuło się jak przedmiot. Natomiast zauważaj plusy u dziecka i mów mu o nich, chwal je. 

Dając dzieciom przykład, starajmy się unikać mówienia słowa "nie". Zbyt częste powtarzanie tego słowo, powoduje, że dziecko zaczyna je traktować jako wezwanie do walki i wówczas staje się ono bardziej bojowo nastawione przeciwko nam. Zamiast mówienia, któryś raz z rzędu "nie", staraj się udzielić dziecku informacji na dany temat np. Za 5 minut mamy obiad zamiast Teraz nie pójdziesz na dwór. Pamiętaj, aby nie przyczepiać etykietki dziecku, że jest np. niegrzeczne czy głupie, bo wówczas będzie ono myślało, że naprawdę takie jest i takie będzie się stawało. 

...